Obserwatorzy

środa, 27 kwietnia 2016

Musztardowa czapka na wiosnę.

Zimno, oj zimno od kilku dni. Wracam z pracy codziennie zmarznięta i codziennie rozgrzewam się kaszą z jarzynami i kurkumą. Dawno mnie tu nie było, zmian u mnie dużo. Dużo by  o nich pisać, najważniejsze że udało mi się uwolnić od złych ludzi, złych emocji. Co poza tym? 
Zrobiłam nową czapkę. Na wiosnę idealną. Zrobiona jest z mieszanki merynosa z bawełną. Jestem tą włóczką absolutnie zachwycona. Po pierwsze ma piękną strukturę, jest miękka i nadaje się na wiosenne wyroby dla dzieci. Po drugie włókna wełny i bawełny są osobno farbowane a potem dopiero skręcane, różnią się odcieniem dzięki czemu czapka staje się delikatnie melanżowa. Dodatkowo ma znakomitą regulację temperatury, a to oznacza że jest ciepła w czasie chłodów i jednocześnie ma dobrą wentylację w cieplejsze dni. Zuzia ostatnio intensywnie ją testuje.










Pozdrawiam Was ciepło.


sobota, 14 listopada 2015

Jak co roku...

Zaczynam pomału myśleć o Świętach Bożego Narodzenia. Może i wcześnie, bo to dopiero połowa listopada, ale pewnie i tak, jak co roku nie zdążę ze wszystkim. Na początek muchomorek, chyba moja ulubiona dekoracja świąteczna. Czerwone muchomorki wspaniale odznaczają się na tle zielonej choinki. W poprzednich latach pokazywałam na blogu szydełkowe, o tutaj na przykład. Tym razem uszyłam filcowego, pomysł zaczerpnięty z  zeszłorocznego , jesiennego wydania magazynu Green Canoe Style . Prosty w wykonaniu, i jaki uroczy. Prawda?





A Wy myślicie już o świętach?

poniedziałek, 12 października 2015

Zrób dziś, co masz zrobić jutro.

Nie zdążyłam wczoraj oberwać jabłek z jabłoni, które  rosną na działce mojego Taty i cały dzisiejszy poranek towarzyszyła mi ta myśl. Jabłonie te - to stare odmiany, a jabłka na nich rosnące choć nie są idealne,  to smakują wybornie, zwłaszcza w szarlotce albo naleśnikach. Obrodziły w tym roku obficie, sypiąc czerwonym owocem. Dziś za to sypnęło śniegiem, temperatura spadła i jak w nocy przyjdzie przymrozek będzie pewnie po owocach. Szkoda...

***

Tymczasem zostawiam Was z kilkoma zdjęciami mojej ostatniej robótki. Niebieskiej, wełnianej czapki. Udało mi się złapać na zdjęciach trochę słoneczka, obrazki w sam raz na dzisiejszy zimny wieczór. 









Pozdrawiam jesiennie:)

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Na koniec wakacji o wakacjach słów kilka i o wakacyjnej wymiance.

Choć od powrotu z naszego urlopu minął już prawie miesiąc i codzienność pochłonęła mnie bez reszty, to myśli pozostały gdzieś na wakacjach jeszcze...Chorwacja za nami...Piękne momenty  za nami...Kolejne rodzinne wakacje za nami, z których cieszę się niezmiernie, bo kto wie czy nieostatnie w czteroosobowym składzie, może za rok mój nastoletni (żeby nie powiedzieć wprost siedemnastoletni) syn nie będzie już chciał spędzić ich z nami. 
Pojechaliśmy do Chorwacji bez wcześniejszej rezerwacji miejsc. W pełni sezonu. Bez problemu znaleźliśmy apartament, piaszczystą plażę - to dla Zuzi, spokój, widoki takie inne od codziennych...Było cudownie. W głowie, pozostało mi wiele obrazów, dźwięków, zapachów... Obiecałam sobie, że jeszcze tu wrócę...Wrzucam parę kadrów, tak bez ładu zupełnie.










***

A teraz słów kilka o wymiance, na którą w czerwcu jeszcze zapisałam się na u Ewy. Temat - "Pamiątka z wakacji". W paczce miał znaleźć się gadżet związany z miejscem wakacji - ręcznie robiony- u mnie jest to woreczek z lawendą w kształcie domku z czerwonym dachem, miało być coś na zdjęcia -u mnie ramki ozdobione łódkami, pocztówka  i "kot w worku". Kotem jest poszewka na jaśka, a workiem haftowana siatka.






Moją parą wymiankową była Bożka. Zobaczcie jakie cuda od niej dostałam.










W paczce były jeszcze słodycze, które niestety nie doczekały do sesji. 
Bożenko, dziękuję Ci jeszcze raz.

sobota, 11 lipca 2015

Jest(em).

Kto czekał na koniec kolejnej, kolorowej, szydełkowej poduszki, której początek pokazywałam tutaj  , tego z przyjemnością informuję, że  jest...jest skończona i prezentuje się tak. 










Druga strona biała, wzór ten sam, kwadraty połączyłam ściegiem płaskim





Pozdrawiam :)

sobota, 4 kwietnia 2015

Wesołych Świąt:)





Kochani życzę Wam,
spokoju, radości i zdrowia.
Czasu dla siebie, czasu dla bliskich, 
czasu na celebrowanie świąt...
Wesołego Alleluja !!!




środa, 25 marca 2015

Podkładki szydełkowane z potrzeby serca.

Na co dzień o chorobie się nie myśli, bo przecież każdy może być chory, ale nie ja, nie moje dzieci, nikt z moich bliskich... 
Choroba zapukała do drzwi małego chłopca i jego rodziców. Ten mały chłopiec to Tomuś - tu możecie go poznać KLIK , KLIK . W tym momencie zbierane są fundusze na leczenie za granicą, koszty leczenia są tak wysokie, że rodzice nie mają szans uzbierać ich sami. Na szczęście rodzice Tomusia nie są sami, bo wiele dobrych ludzi o wielkich sercach włączyło się w zbiórkę pieniędzy dla chłopca. 
***
Kochani!!!
Koniecznie zajrzyjcie na tę stronę - Tomaszkowy Ryneczek - może jesteście w stanie ofiarować coś na licytację, a może weźmiecie udział w licytacji?  

***
Ja ofiarowałam  na licytację takie oto podkładki. Jeśli się Wam podobają to zapraszam i zachęcam - LICYTUJCIE.





Zachęcam Was też do podlinkowania informacji o Tomku i o licytacjach na jego rzecz na swoich blogach. Im więcej osób tam zajrzy, tym większa będzie szansa na pomoc. 

poniedziałek, 16 marca 2015

O sobotnich wypiekach.

- Mamo,  może tym razem upiekłabyś bułki - usłyszałam w sobotę od swojego syna. Bo sobota to jest dzień, kiedy piekę chleb.
-Czemu nie? - pomyślałam...i upiekłam żytnio-pszenne i pszenne z przepisu znalezionego w internecie. Nieskomplikowane, na drożdżach.
Zapach świeżych bułek rozniósł się po całym domu, wyglądały smakowicie, synowi smakowały bardzo... a mnie nie do końca...Muszę upiec jeszcze raz i wtedy podzielę się przepisem.






A może Wy macie sprawdzony przepis na domowe bułki?
Pozdrawiam Was cieplutko :)

sobota, 7 marca 2015

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...